Grace zrobiła jeszcze kilka kroków w jego stronę, ale za każdym razem, gdy się zbliżała, Liam cofał się pospiesznie.
Jej wyraz twarzy stał się jeszcze bardziej ponury, i powiedziała surowo: "Stój spokojnie. Nie ruszaj się."
Czy palił, czy nie, wiedziałaby, po prostu wąchając jego palce.
Liam natychmiast zamarł, nie śmiąc się ruszyć.
Grace podeszła, chwyciła go za palce i powąchała je. Silny zapach






