Zebranie przeciągnęło się do godziny 22:00.
Wszyscy byli kompletnie wyczerpani, nawet Grace szczerze odpowiadała na pytania dotyczące przyszłości firmy. Potrzebowali teraz dochodowych projektów. Bez nich firma kontynuowałaby swój powolny marsz śmierci, aż do nieuniknionego upadku.
W końcu pod zarządem wyższych szczebli wciąż znajdowały się tysiące pracowników polegających na wypłacie. Miesięczne w






