Ed nic nie powiedział. Obserwował, jak Grace mocno zamyka oczy, dając do zrozumienia, że nie próbuje go ukradkiem obserwować.
Jego jabłko Adama poruszyło się kilka razy.
Grace, myśląc, że może być zmartwiony, pospiesznie zaczęła tłumaczyć.
– Wjechał w mój samochód – powiedziała. – Wiesz, że jest ustawiony, prawda? Wypisał czek na miejscu. Nie mogłam się nie zgodzić. Bogaci ludzie po prostu tacy są






