Sebastian poprawił okulary i wskazał na dokument w dłoni.
"Coś mi tu nie gra. To bardzo znana zagraniczna firma. Dlaczego nagle chcą współpracować z rodziną Lambertów? Sprawdziłem reputację tej firmy i wszystko wydaje się solidne. Ich dotychczasowa współpraca zawsze odbywała się z renomowanymi rodzinami w Estorii."
"Obawiam się więc, że za tym nagłym zainteresowaniem naszą firmą kryje się ukryty m






