Grace stała oszołomiona przez kilka sekund. W panice chwyciła wazon z szafki i zamachnęła się nim na głowę Ethana.
W tej samej chwili powietrze wypełnił zapach magnolii. Suszone magnolie, starannie ułożone, teraz zrzuciły swoje płatki miękką kaskadą. A wazon – ten, który on tak starannie wybrał – roztrzaskał się w zetknięciu z jego głową.
Jednak Grace nie zdawała sobie sprawy, że to magnolie, któr






