Michaela ogarnęło zdumienie.
Pozostali obecni również nie wiedzieli, co Clinton próbuje zrobić.
W chwili, gdy wszyscy byli skonsternowani, Clinton wyciągnął ręce i klasnął dwa razy.
Drzwi do prywatnego pokoju natychmiast się otworzyły, a kelnerka trzymająca bukiet róż weszła do środka.
Uśmiechnęła się i podała mu róże. "Proszę, panie Field."
Wziął je i skinął głową kelnerce. "Dobrze, możesz już iś






