Kucharze odjechali w dwóch taksówkach.
Widząc oddalające się taksówki, na twarzy Winony pojawił się dumny uśmiech.
Następnie wyjął telefon i zadzwonił.
Z telefonu dobiegł szorstki głos Carol. "Odjechali?"
"Tak, pani Patterson," zameldował z szacunkiem Winona.
"Dobrze. Jutro po prostu trzymajcie się planu."
"Rozumiem, pani Patterson."
Po tych słowach Winona się rozłączył.
Odwrócił się i odszedł, a






