W chwili, gdy Emerson był w stanie wrzenia, od drzwi rozległy się kroki.
Ze zdziwieniem zobaczył, że ochroniarze z rezydencji podtrzymują Coopera i resztę, ciężko rannych, z zakrwawionymi ustami.
Ochroniarz, podtrzymujący Coopera i pozostałych, zameldował Emersonowi: "Sir, Cooper i reszta wrócili ciężko ranni."
Emerson otrząsnął się z oszołomienia i natychmiast rozkazał ochroniarzom: "Pomóżcie im






