Jaskinia skąpana była w olśniewającym, złotym świetle.
Gdy złoty blask stopniowo zanikał, w jaskini urzeczywistniła się pełna gracji kobieta.
Rzeczywiście, miała smukłą, kobiecą sylwetkę.
Gilmore oniemiał, widząc tę kobietę.
Czy to nie miał być smok?
Czy to nie miało się wykluć na smoka?
Jak to możliwe, że to kobieta?
Co więcej, młoda i piękna, wręcz eteryczna piękność.
Gilmore potrzebował sporo c






