Gdy tylko rany złotego orła się zagoiły, tryskał życiem i energią.
Odwrócił się do Gilmore'a i wydał okrzyk wdzięczności. "Kra!"
Gilmore, z uśmiechem na twarzy, wskazał na złotego orła. "No leć już!"
Ale złoty orzeł potrząsnął głową, patrząc intensywnie na patriarchów doliny i wszystkich kultywatorów, w tym Amy i opancerzonych mistrzów, takich jak Yacouba.
Wtedy złoty orzeł wydał wściekły ryk. "Kr






