Gilmore nie mógł uwierzyć w to, co widział.
Chociaż był to jego pierwszy pobyt w Aro, odrobił pracę domową.
Aro miało tętnić życiem.
Jak to możliwe, że miasto zamieszkałe przez setki tysięcy ludzi nie miało żywej duszy na widoku?
To było absolutnie niepojęte.
"Czy to możliwe, że wszyscy w tym mieście kładą się spać bardzo wcześnie?" Christine zastanawiała się głośno, rozglądając się po grupie.
Rze






