Pod osłoną nocy chmury spowijały niebo, zasłaniając księżyc, a widoczne było jedynie słabe migotanie gwiazd.
Jednakże niebezpieczeństwo skradało się do Saint Light, a konkretnie do jego tętniącego życiem, gwarnego placu.
Wśród ciemnych chmur i blasku gwiazd, sylwetki wilkołaków o skrzydłach szerokich jak u nietoperzy, po cichu zbliżały się do Saint Light.
Pośród chmur można było dostrzec szczególn






