Kiedy szala bitwy zaczęła się przechylać na jego niekorzyść, Tyler zdał sobie sprawę z bezcelowości swojej walki z Gilmorem.
Rozumiejąc, że nie ma z nim szans, a dalsza walka doprowadzi jedynie do jego zguby, porzucił zagrożonych podwładnych i spróbował uciec.
Jednak Gilmore nie zamierzał tak łatwo pozwolić mu uciec.
Wykonawszy pieczęć dłoni i inkantację, promień złotego światła wystrzelił z ogrom






