Kiedy słowa Adama ucichły, z nieba nagle dobiegł zatrzęsający ziemią huk.
Dźwięk był tak potężny, że wydawało się, jakby niebiosa się rozstępowały, a świat stał na skraju zagłady.
Wśród tego grzmiącego hałasu rozbłysło olśniewające złote światło, jaśniejące tak mocno jak poranne słońce.
Jednak to nie było słońce.
To wspaniałe światło wysoko na niebie przyćmiło blask samego słońca, rzucając majesta






