Miliony demonicznych kultywatorów zajmowały rozległy obszar, a ich onieśmielająca aura promieniowała na zewnątrz.
Ponad tymi niezliczonymi demonami widać było masę złotego światła, skrywającą postać wewnątrz.
Chociaż nie mogli dostrzec prawdziwej tożsamości osoby spowitej złotym blaskiem, wszyscy w Smoczej Sekcie wyczuwali przytłaczającą obecność.
Spencer wpatrywał się w złote światło unoszące się






