Po ucieczce przywódcy wilkołaków, te stworzenia przestały pojawiać się na niebie nad miastem.
Nastała spokojna noc.
Następnego ranka słońce wzeszło znad wschodnich zboczy Gór Orbus, oświetlając niegdyś ciche miasto.
Mimo to, miasto pod słońcem zaczęło powoli budzić się do życia.
W zaułkach ulic wygrzewały się koty, a na dachach radośnie szczebiotały sroki.
Pojawiło się też kilka psów, które grzeba






