W salonie willi…
Wkrótce rozległ się brzęk naczyń.
Pokój wypełnił śmiech.
Gilmore i jego przyjaciele z radością zaczęli jeść.
Prawdę mówiąc, ich posiłek w Gospodzie Pod Kroplą Deszczu został przerwany w połowie.
Wyszli stamtąd czując się tylko w połowie najedzeni, co było dość niezadowalające.
Teraz, gdy w końcu mogli najeść się do syta, byli w bardzo dobrym nastroju.
Jednakże, aby zabawić gości,






