Sophie przypomniała sobie noc, kiedy klęczała godzinami w prywatnym pokoju, tylko po to, by następnego ranka opuścić hotel z opuchniętą twarzą. To wspomnienie wywołało u niej nagły przypływ gniewu, a jej oczy płonęły wściekłością. Zaciśnięte pięści wbijały się paznokciami w dłonie.
"Sierra, jesteś po prostu zazdrosna. Zazdrosna o to, jak dobrze Benson mnie traktuje."
"To, co dzieje się między to






