Benson pobladł, zacisnął pięści aż zbielały mu knykcie i ryknął: "Nie zerwaliśmy! Dopóki się na to nie zgodzę, jest moją dziewczyną i koniec!"
W jego głosie brzmiała rozpacz i panika.
Spojrzał na Theo i splunął z jadem: "Ty nawet nie lubisz Sierry. Wykorzystujesz ją! Nie pozwolę, żebyś ją skrzywdził!"
Theo zmarszczył brwi, cierpliwość mu się kończyła. Ton jego głosu stwardniał, nabrał ostrego, wła






