Kiedy Sierra zamierzała wstać, Theo ją przytrzymał, szepcząc: „Rana w porządku. Zostań jeszcze chwilę”. Sierra znieruchomiała, zlękniona, by niechcący nie dotknąć jego zranionego boku.
To był pierwszy raz, kiedy byli tak blisko. Początkowo czuła spięcie w każdym mięśniu.
Wsłuchując się w miarowy rytm jego serca i spokojny oddech, stopniowo się rozluźniała, aż znalazła wygodne ułożenie dla głowy.
„






