Początkowo Daniel, Simon i Yvette prowadzili swobodną rozmowę, ale natychmiast umilkli, gdy bez ostrzeżenia pojawiła się Melody. Następnie rzucili spojrzenie na Theo i Sierrę.
– Douglasie, za bardzo dramatyzujesz – Melody cicho zachichotała, a w jej głosie słychać było bezradność.
– To niedopowiedzenie stulecia – Yvette zacisnęła usta i skomentowała z pogardą. – Prawie przepędził żonę Theo tylko d






