– Jesteś opętany, czy co? – zapytała Yvette Theo. Wskazała na niego palcem, dając najbardziej dramatyczną reakcję ze wszystkich.
Simon opuścił rękę, zachichotał i zaproponował: – Zamiast siedzieć tu i nic nie robić, może znajdziemy coś fajnego do roboty? Co powiecie na pokera?
Pozostałym spodobał się jego pomysł. Przysunęli krzesła i usiedli wokół stołu, rozpakowując nowiutką talię kart do pokera.






