Kiedy myślał o tym, co Sierra powiedziała, przyjmując jego wyznanie, serce Theo wciąż waliło niekontrolowanie. Nie pozwalał nikomu źle mówić o tej szczerej, a zarazem kruchej kobiecie.
Jego wzrok pozostał utkwiony w Sierrze, która delikatnie nawiązywała więź ze swoim koniem, zupełnie nieświadoma zazdrości na twarzy Melody.
– Nauczę cię. – Patrząc, jak szepcze do konia, złączona z nim głowami, nie






