Yvette prychnęła szyderczym śmiechem. Potem powiedziała głosem pozbawionym ciepła: – A skąd wiesz, że Cee jest w porządku? W tej samej stajni zdarzył się wypadek. Myślisz, że w ogóle by się tym nie przejęła?
Douglas na chwilę zaniemówił i spojrzał na Melody.
– Pani Shaw nie odniosła obrażeń – powiedziała cicho Melody, w jej tonie słychać było cichy żal, jakby ją skrzywdzono, ale nie chciała mówić






