Każdy kąt willi odzwierciedlał obecność jej właścicielki.
– Naprawdę się zmieniłeś – zauważył Douglas, obserwując Theo opartego o różową, kwiecistą poduszkę podczas pracy na laptopie.
– Życie małżeńskie. Nie zrozumiałbyś – odparł Theo płaskim tonem, nawet nie podnosząc wzroku. A jednak Douglas usłyszał w jego głosie nieomylną nutę zadowolenia.
Dożywotni kawaler jak on zaniemówił.
Sierra zeszła na






