Kiedy Adrian zobaczył wychodzących Theo i Sierrę, szybko wyciągnął kluczyki do samochodu i wyprostował się na całą wysokość. – Panie Gray, dokąd się Pan wybiera? Zawiozę Pana.
– W porządku. – Theo wyciągnął rękę. – Daj mi kluczyki.
Adrian w duchu cieszył się na myśl o wcześniejszym wyjściu z pracy, ale dla pewności zapytał: – Na pewno nie muszę Pana zawieźć?
Theo lekko zmarszczył brwi, a na jego t






