Patrząc na Sierrę, Theo poczuł nieodpartą chęć, by potargać jej włosy.
Gdy uniósł prawą dłoń, by musnąć jej głowę, wyraz twarzy Nathana posępniał. „Panie Gray, przed chwilą prosiłem, by się pan nie przemęczał, a pan znowu się wierci. Spójrz pan, rana znowu krwawi.”
Sierra odruchowo uniosła dłoń, by usunąć jego dużą rękę ze swojej głowy, i spojrzała na niego z troską.
„Wujku Theo,” wyszeptała cicho






