W podziemnej sali bilardowej Theo podszedł, okryty długim, czarnym płaszczem. Jego potężna prezencja przyciągała spojrzenia wielu.
"Theo, tutaj!"
Melody pierwsza go wypatrzyła i ochoczo machnęła ręką. Widząc, że przyszedł sam, jej uśmiech stał się jeszcze jaśniejszy. "Gdzie jest pani Shaw? Nie lubi grać w bilard?"
Douglas podał Theo kij bilardowy i odparł nonszalancko: "Nie każda kobieta jest tak






