Punkt widzenia Jordana.
Po przeszkoleniu nowych rekrutów wracam do mojego domu w pobliżu granicy lasu. Nagle widzę Izzy idącą z placu treningowego i wygląda na to, że jest zdenerwowana.
Część mnie chce za nią pójść i dowiedzieć się, co się dzieje, ale bardziej racjonalna część mówi mi, żebym szedł dalej. Wtedy wtrąca się Nero, mój Lycan: "Idź za nią, naprawdę wygląda na zdenerwowaną.
Na co czekasz






