Perspektywa Izzy.
Słońce zaczyna wschodzić, a ja jestem kilka godzin drogi od Watahy Złotej Gwiazdy. „Trzymamy się planu, czy nie?” – pytam Evie.
Ona nie odpowiada od razu. „Trzymamy się planu. Najprędzej złapiemy ją w domu wieczorem.” Zgadzam się z nią i zaczynam szukać miejsca na odpoczynek.
Po mojej lewej stronie widzę gęsty las i postanawiam tam zajrzeć. Po pół godzinie znajduję ogromne drzewo






