Punkt widzenia Izzy.
Pół godziny po opuszczeniu terytorium znajduję miejsce, gdzie możemy zjeść śniadanie i trochę się przespać. Kiedy odpływam w sen, pojawia się twarz mojego Ojca i słyszę, jak nuci.
Siedzę na skale blisko stawu, obserwuję biegającego chłopca. Goni go mężczyzna i obaj się śmieją.
Kiedy mężczyzna się odwraca, ze zdziwieniem widzę, że to Jordan. Chłopiec przebiega obok niego i wyci






