Perspektywa Izzy.
Jak przewidziałam, dotarłam na to terytorium o świcie następnego dnia. Widzę, że nikt się tu nie osiedlił po ataku, a to trochę ułatwia mi sprawę.
Nikt nie będzie przeszkadzał w moim śledztwie i nikt nie będzie zadawał pytań, na które nie chcę odpowiadać. Mimo że od ataku minęło prawie piętnaście lat, dzięki moim wilkołaczym zmysłom mogę dostrzec więcej niż Wilki.
Wciąż widzę pla






