Punkt widzenia Dagmar.
Jest prawie pora kolacji, a ja jestem w naszym pokoju i szykuję się, gdy wchodzi Maddox. Przyciąga mnie do siebie i podnoszę głowę, oczekując pocałunku.
Gdy pogłębia pocałunek, zaczynam go rozbierać i wkrótce oboje jesteśmy nadzy. "Lepiej przestańmy, bo spóźnimy się na kolację" - szepcze mi do ucha, a ja pozwalam mojej dłoni zsunąć się w dół, do jego penisa.
Syczy, gdy owija






