Perspektywa Amira
Zabiję tego drania, jak tylko wpadnie mi w ręce. Odurzyć kogoś tylko dlatego, że nie znosi być zamkniętym w pojeździe.
– Daj nam znać, jeśli będziesz potrzebowała kolejnego postoju, mamy wystarczająco dużo czasu, żeby dojechać do rezydencji – mówię do Matei.
Pozostałe zespoły z mojej jednostki są już w rezydencji, jak na razie jest cicho, a Mateja miała rację co do Marcela. Wyjec






