Oczami Maleah
Nagle Dillon wstaje z miejsca, a wyraz jego twarzy nie wróży nic dobrego.
– Wygląda na to, że niektórym członkom Watahy bardzo trudno jest zaakceptować, że istnieją samce, które chcą czekać na prawdziwą Więź Przeznaczenia. Od dzisiaj nasze przywództwo będzie spożywać posiłki na piętrze Alfy i ostrzegam każdego z was, abyście trzymali się od nas z daleka.
Nasze Likany nie czują więzi






