Mack
Dobra, teraz to już na pewno boję się mojej Przeznaczonej.
Maleah kazała nam zostać na środku pokoju, podając Leviemu parę rękawiczek. Wyjaśniła, że w pewnym momencie zadania będzie potrzebowała jego pomocy i nie chce zostawiać po sobie żadnych śladów. Na mojej twarzy pojawił się drwiący uśmieszek, kiedy zaczęła wspinać się po balkonach nad nami, a my ruszyliśmy za nią bez słowa, podążając pr






