Z perspektywy Maleah
Nie jestem tak zmęczona jak po naszych pierwszych trzech celach, ale może to mieć związek z odpoczynkiem, który miałam w międzyczasie.
Znajduję moich Przeznaczonych śpiących na kanapie w głównym salonie Domu Watahy i mam przeczucie, że podpadli swojemu Alfie. Wyciągam telefon, żeby uchwycić, jak Dominic ostrożnie wpina w ich włosy małe, jasnoróżowe spinki.
„Co zrobili?” – pyta






