Punkt widzenia Vandera
W momencie, gdy Elara uciekła z mojego pokoju, mgła wściekłości przesłaniająca mi umysł zaczęła rzednąć.
Spojrzałem na swoje dłonie – te same dłonie, które przed chwilą rozdarły jej sukienkę, które trzymały ją zbyt mocno, które próbowały posiąść ją wbrew jej woli.
Co ja, do diabła, narobiłem?
Nigdy nie byłem tak agresywny wobec nikogo, na kim mi zależało, a już na pewno nie






