Elsa osunęła się bez sił na Jeremiasza, nie mogąc powstrzymać szlochu.
Z moją zimną i opanowaną miną, wyglądało to niemal tak, jakbym ją gnębiła.
"To nie wina Jane. To ja chciałam uklęknąć. Po prostu bardzo chcę, żeby poczuła się lepiej."
Jeremiasz prychnął w odpowiedzi. "Po co się tłumaczyć? Jeśli ci nie wierzy, to olej to."
"Chodźmy!" Jeremiasz objął Elsę ramieniem i rzucił te słowa chłodno,






