Wychodząc ze stacji telewizyjnej, podniosłam wzrok i zauważyłam Erica stojącego przy drodze. Opierał się o samochód i machał do mnie.
Od razu ruszyłam w jego stronę. Już miałam coś powiedzieć, kiedy nagle usłyszałam głos Elsy, wołającej: "Jane! Eric!"
Ledwie skończyła mówić, Elsa zatrzymała się obok mnie. Była lekko zdyszana, bo przed chwilą do nas podbiegła.
Nie widziałam Jacka, więc zapytałam






