Kira siedziała przy biurku, spokojnie pracując, ale myślami była już w domu, bo dziś był wieczór spaghetti. Lubiła gotować to ulubione danie Rhysa i dziewczynek. Pukanie do drzwi wyrwało ją z zamyślenia. Zobaczyła stojącą w nich Eve, z ponurą miną. Kira nie wiedziała, co się stało, ale rzadko widywała Eve tak zmartwioną.
– Eve, wszystko w porządku? – zapytała Kira z ciekawości, gestem zapraszając






