Oczami Kiry
Następnego ranka, gdy Kira się obudziła, Rhysa nie było już w łóżku. Przekręciła się na bok, czując, jak ciepło ulatnia się z pościeli i zdała sobie sprawę, że wstał niedawno. Ześlizgując się z łóżka, włożyła szlafrok i kapcie i ruszyła na dół po schodach. Zanim się zorientowała, usłyszała śmiech dziewczynek i Rhysa dochodzący z kuchni.
Niedzielne poranki zawsze były najlepsze, zazwy






