Dwa dni później nadszedł czas podjęcia decyzji. Ale Zofii nigdzie nie było.
Katarzyna wpadła w histerię.
– Katarzyno, przepraszam. Nie dopilnowałem kuzynki Zofii.
Samuel czuł się winny, ponieważ Zofia zaginęła, gdy wychodził z nim. Nie powinien był pozwalać jej iść z nim.
– To nie twoja sprawa. Ktoś musiał podburzyć Zofię.
Katarzyna spojrzała ostro na Lindę.
Linda była niespokojna, zmartwiona i wi






