Bennett wyłożył prawdę, słowo po słowie, zdanie po zdaniu.
Z każdą rewelacją kolor uciekał z twarzy Lei.
Reszta rodziny Andersonów słuchała, rozumiejąc wszystko z mieszaniną jasności i konsternacji. Eli, jak zawsze niecierpliwy, wypalił: "Bennett, o czym ty mówisz? Jakie laboratorium? Jakie narkotyki?"
Bennett odwrócił się do Eliego, zachowując swój żałosny wyraz twarzy. "To było tego dnia, kiedy
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




