Rodzina Sawyerów wpadła do biura wściekła, z Bryanem i ochroniarzami wleczącymi się za nimi, wyraźnie niezadowolonymi.
– Przepraszam – powiedział Bryan z marsową miną. – Nawet nie zdążyłem ogłosić waszego przybycia. To skrajnie niegrzeczne…
– Oszczędź nam morałów – warknął Luciano. – Jesteś tylko psem łażącym za Nicolasem. Kto dał ci prawo, żeby na nas szczekać?
Wyraz twarzy Bryana stał się lodowa
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]-placeholder](/images/default.webp)
![Miłość od pierwszego smaku [Ulubienica ojczyma]](https://cos.storiesnook.com/2025/07/15/2adc15f6ab89481e9bd91ca90a57e696.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)




