— Ry-Ryan? — wymamrotała Allison, wpatrując się w niego. Jego oczy były ciemne, gdy patrzył na dłonie Ethana owinięte wokół jej ciała.
Allison popchnęła Ethana mocno, nie tracąc ani sekundy, i odwróciła się w stronę Ryana.
W tym momencie Joey weszła do ogrodu, mijając Ryana.
— Ryan, kiedy przyjechałeś, synku?
— Właśnie, ciociu. Twoje główne drzwi były otwarte, a światło było widoczne stąd, więc pr






