Allison ani na chwilę nie spuściła z niego wzroku. Pragnęła zobaczyć nienawiść, którą przez te dwa lata w sobie nagromadził. Uważała, że na nią zasłużyła. Teraz musiała się z nią zmierzyć.
Wszyscy milczeli. Docierała do nich tylko muzyka.
Głos Teresy jako pierwszy rozległ się po długiej ciszy.
– Dalej – mruknęła, kręcąc butelką.
Ta zatrzymała się tuż przed Ethanem. Tym razem Teresa nie dała Elorze






