Allison miała ochotę płakać. Jak mogła nie poświęcić temu poważnej refleksji? Jak jakakolwiek rana mogła się magicznie zagoić?
"Więc to był on?" Pomyślała.
Zapytała:
– Jak? Byłeś wtedy w moim domu?
Ryan nie odpowiedział, jakby sam wspominał ten dzień, w którym ją uzdrowił. W przypływie wściekłości zacisnął szczękę.
Allison widziała w jego oczach buzującą wściekłość. Ze strachu odwróciła wzrok.
Prz






