Emelie zamarła i natychmiast spuściła głowę. W chwili, gdy dostrzegła Williama, który pojawił się tak nagle, jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia.
William szybko postąpił o krok i złapał marynarkę, którą upuściła. Z cichym śmiechem zapytał: – Dlaczego rzucasz swoimi ubraniami jak dziecko?
Znajomy, rześki, zimowy zapach wypełnił nozdrza Emelie. Przegnał upał dnia i sprawił, że poczuła się błogo. O






