(Perspektywa Stephanie)
Serce waliło mi jak młotem, od razu zaczęłam szukać matki. Nie mogłam jej nigdzie znaleźć.
"Mamo!" krzyknęłam w łączności umysłowej. "Gdzie jesteś?!!!"
"Jestem w Ogrodzie Steffie z Jane i Sheilą. Wszystko w porządku?"
"Już idę!" odpowiedziałam.
Pospiesznie zbiegłam na dół i przeszłam przez kuchnię w domu stada, odpychając wszystkie omegi, które ośmieliły się stanąć mi na dr






